niedziela, 18 października 2015

Rozdział X

- Hm? - odwróciłam się w stronę Shadow'a, ten zbliżył swoją twarz do mojej i złączył nasze usta w krótkim pocałunku. Pocałował mnie jeszcze raz, czułam się tak swobodnie, o wszystkim zapomniałam... czułam się taka szczęśliwa... Jednakże oddaliłam od niego głowę. Zlałam się cała rumieńcem.
 Chłopaki spojrzeli na siebie, jakby komunikowali się przez wzrok. Dark założył ręce na krzyż.
- Nauczymy ją?
- Yhm. - kiwnął głową.
- Jutro.
- Co jutro? Czego mnie nauczycie? - spojrzałam na nich mrużąc oczy.
- Dowiesz się.
- Zabieracie mnie ze szkoły... co prawda... dziękuje, ale ja muszę się uczyć, a tygodnia tutaj nie zastanę. - wstałam. Już miałam wyjść, ale... nie wiem gdzie mam iść...
- Zostajesz, Nick będzie się martwił.
- Ale on nie żyje!
- Mówiliśmy Ci że żyje...
- ... Idę, nie zatrzymujcie mnie.
 Zastawili mi wyjście.
- Nie możesz...
- Pff... - usiadłam na sofie, moje życie nie ma sensu... sama nie wiem co robię.
- Z samego rana zaczynamy...

~***~
Wybaczcie za przeskok czasowy który nastąpi
~***~
Tydzień Później...

 Niedziela, wróciłam do domu. Mój telefon był zawalony masą SMS'ów od przyjaciół. Zamknęłam oczy i wciągnęłam powietrze. Odpisałam Rozalii na wiadomość, zaproponowałam jej abyśmy spotkały się w kawiarni obok szkoły. Poszłam do domu się przebrać... Ubrałam się w to i wyszłam na spotkanie z przyjaciółką, ta jak mnie zobaczyła rozkleiła się i rzuciła mi się na szyję.
- Gdzie ty byłaś?
- N-nie ważne...
- Ważne! Czekaj... jak ty... co ty... - spojrzała na mój strój i włosy. - Zmieniłaś kolor włosów na fioletowy! I do tego masz inny styl? Ktoś Ci mózg przeprał!
- Rozo... jestem nadal tą samą osobą. - uśmiechnęłam się.
- Ale... inaczej wyglądasz...
- Spokojnie. - uśmiechnęłam się. - Wiem co robię. Wymyśliliście coś?
- Ciebie tutaj nie było każdy się martwił a ty się pytasz czy coś wymyśliliśmy?!
- To tak, czy nie?
- No... tak.. Koncert. - uśmiechnęła się.
- Koncert? Świetny pomysł.
- Dzisiaj szykujemy miejsce, odbędzie się w piwnicy bo tam jest dobra "akustyka" - pokazała palcami cudzysłów.
- A co trzeba zrobić?
- Posprzątać, rozłożyć scenę i rozłożyć instrumenty.
- A kto będzie pomagać?
- W rozkładaniu chłopcy, a Violetta, Melania i Iris zajmują się dekoracjami.
- Pomogę wam.
- Serio?
- Będę mogła nadrobić te parę dni. - uśmiechnęłam się i przytuliłam przyjaciółkę.
 No tak, zmieniłam się. Moje włosy są fioletowe, styl inny... Ciotka jak wróci to chyba naprawdę się zdziwi. Być może wkurzy. Wraz z białowłosą o ustalonej przez nich godzinie udałyśmy się w stronę szkoły.
 Co powiedzą chłopcy? Przede wszystkim co powie, lub jak zareaguje Lysander? Czy to bardzo widać jak się zmieniłam z wyglądu. Jeszcze jedno pytanie krąży mi po głowie... jak ja się zachowam? A Kast... co jeśli wszyscy zaczną się na mnie krzywo patrzeć, czy Debra im coś naopowiadała? Na pewno są teraz anty mnie! I co ja teraz zrobię? Ale... jest jeden plus, chociaż nie podobało mi się to, dobrze mnie "wyszkolili"... Zresztą nie ważne, ale co...
- Halo! Ziemia do Luny! - białowłosa machała mi ręką przed oczami. - Jesteśmy.
- C-co? A tak, tak... - otworzyła drzwi. Zeszłyśmy po schodach.
- Hej wam! - zaćwierkotała radośnie.
- Hej Roza! - krzyknęli razem.
- Widzę że nowa znajoma. - wtrącił się Kas.
- Idiota... - prychnęłam.
- LUNA?! - wszyscy, oprócz rudej małpy, krzyknęli chórem.
- Gdzie byłaś?! - Kentin rzucił się aby mnie przytulić.
- N-nieważne... - przywitałam się z każdym.
- Luno... - przytulił mnie. Czułam jego miętowy oddech na karku, rozluźniłam się. - Cieszę się że wróciłaś... - szepnął mi do ucha. Odwzajemniłam uścisk. Chciałabym aby ta chwila trwała dłużej ale...
- Ekhem! - kaszlnął głośno Kastiel. - moja kolej.
- O nie... - powiedziałam cicho.
- Hej, mała. - na jego twarzy pojawił się ten jego uśmiech.
- Nie nazywaj mnie tak... - warknęłam.
- Tęskniłem. - złapał jeden kosmyk moich włosów. - Zmieniłaś kolor? Buntowniczka się włączyła. - uśmiechnął się ironicznie.
- Jak tak to wolałeś się ze mną kłócić. - powiedziałam przez zaciśnięte zęby.
Oburzony odszedł ode mnie.
~***~
Musiałam z 15 minut czekać aż mi się strona załaduję ;-;
Szybko skończyłam ten rozdział (tak wiem krótki) bo chciałam Wam go wysłać..
Dobra dalej idę oglądać Harry'ego :P
Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz